Kiedy zakwitają magnolie…

Magnolie to wspaniałe rośliny rosnące w Ameryce Północnej i Południowej oraz Azji Wschodniej w naturalnym środowisku. Nam jednak znane są głównie z ogrodów przy domowych czy na sadzeń parkowych.

Od wielkich drzew po zwarte krzaczki magnolie zachwycają swoimi kwiatami, których barwa to wszelkie odmiany różu, bieli i żółci. W naszej szerokości geograficznej Magnolie kwitną od marca (M.stellata) aż do końca maja (M.sieboldii) i cieszą nasze zmysły okazałymi kwiatostanami, a przede wszystkim niesamowitym zapachem.
Sadząc magnolie należy dobrze przemyśleć miejsce, ponieważ roślina ta nie lubi przesadzania, a z malutkiego krzaczka, który kupimy w centrum ogrodniczym, możemy wyhodować pokaźnych rozmiarów drzewo. Drzewo, które całą swą okazałość i piękno pokaże tylko w zacisznym i odpowiednim do tego miejscu, wzbogacając nasz ogród.
Rośliny te wymagają nawożenia, a ich kwasolubność sprzyja sąsiedztwu wrzosów, rododendronów czy borówek. Poza tym młode rośliny należy regularnie podlewać i osłonić na zimę. Dużo się mówi o małej mrozoodporności tych roślin. Ja jednak uważam, że jest to opinia mało precyzyjna. Znam mnóstwo pięknych magnolii radzących sobie wręcz doskonale w naszych warunkach klimatycznych. Widok kwitnących drzew na wiosnę jest bardzo krzepiący i zawsze wzbudza we mnie uśmiech.

Magnolie nie są wolne od szkodników. Możecie spotkać na nich takie obżartuchy jak mszyce czy przędziorki. Korę natomiast lubią sobie podjeść myszy i nornice. Rzadziej magnolie dotykają choroby bakteryjne czy grzybicze.
Przy zachowaniu dobrych warunków glebowych, zastosowaniu mikoryzy, systematycznie podlewając możemy doczekać się pięknych, zdrowych roślin, które będą nas cieszyć latami. Dodatkowym bonusem może okazać się ponowne kwitnienie albo gąszcz błyszczących, okazałych liści, które niczym plama zieleni mogą stać się tłem dla innych naszych na sadzeń.

Jeśli już nabraliście ochoty na posadzenie wybranej odmiany magnolii w swoim ogródku zapewne też chcielibyście uczynić pożytek z tych pięknych kwiatów. I tu przychodzi nam ratunek w postaci zrobienia hydrolatu z płatków kwiatowych, a może nawet uda nam się wydestylować olejek eteryczny. O olejku i hydrolatach jeszcze napiszę.

Natura jest źródłem wielu inspiracji, a jak wykorzystamy pachnące płatki magnolii jest dla mnie równie ekscytujące, bo już nie mogę się doczekać swoich pomysłów. Potpurii, herbatka, macerat czy hydrolat, naturalny odświeżacz powietrza, obrazek na ścianę z suszonych roślin – to od Ciebie zależy jak skorzystasz z magnolii. Ciekawa jestem, koniecznie napiszcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *